Talmont (Talmond) de Maria Anna z Jabłonowskich (1701–1773), księżna, dama z otoczenia króla Stanisława Leszczyńskiego i królowej Francji Marii Leszczyńskiej.
Była wnuczką Stanisława Jana Jabłonowskiego (zob.), córką Jana Stanisława Jabłonowskiego (1669–1731, zob.) i Joanny de Béthune (zob. Jabłonowska Joanna), siostrzenicą królowej Marii Kazimiery (zob.). Miała braci: Stanisława Wincentego (zob.), Jana Kajetana (zob.) i Dymitra Aleksandra Jabłonowskich, oraz siostry: Katarzynę Dorotę, żonę Franciszka Maksymiliana Ossolińskiego (zob.), i Ludwikę (1711–1779), w zakonie Marię od św. Scholastyki, benedyktynkę sakramentkę we Lwowie, przeoryszę w l. 1765–79; jej ciotecznym bratem był król Stanisław Leszczyński (zob.).
Część dzieciństwa spędziła z matką w Toruniu. Gdy w r. 1722 podskarbi wielki kor. Jan Jerzy Przebendowski starał się pozyskać jej rękę dla swego brata stryjecznego, krajczego kor. Jana Przebendowskiego, schroniła się przed nim w Warszawie w klasztorze wizytek. W lipcu 1724 wyjechała z matką do Francji. W alzackim Wissemburgu dołączyła do orszaku Marii Leszczyńskiej i pozostała tam także po powrocie matki do Rzpltej. Uczestniczyła w ceremoniach ślubnych Marii i króla Francji Ludwika XV 15 VIII 1725 w Strasburgu i 5 IX t.r. w Fontainebleau, gdzie przebywała co najmniej do listopada. Od r. 1727 mieszkała z rodziną Leszczyńskich na zamku Chambord; kuzyn Stanisław przyznał jej 6 tys. liwrów rocznej pensji i zapewne w tym czasie nawiązał z nią krótkotrwały romans. Wkrótce potem związała się z lotaryńskim szlachcicem C. F. de Custine de Wiltzem; romans był na tyle jawny, że pierwszy minister Ludwika XV, Ludwik Henryk Burbon, który rozważał mariaż z nią, wycofał się. Leszczyński, podczas pobytu w Wersalu jesienią 1730, uzgodnił z zięciem wydanie Marii Anny za dziewiętnastoletniego Charlesa Fredericka de La Trémoille (Tremouille), hr. de Taillebourg; zagwarantował kuzynce jako posag 18 tys. liwrów renty rocznie, a Ludwik XV nadał narzeczonemu w październiku 1730 tytuł diuka de Châtellerault. Ślub odbył się 29 X t.r. w kaplicy zamku Chambord; koszty wesela poniósł w znacznej mierze Leszczyński. Wg obecnego na ceremonii star. buskiego Józefa Aleksandera Jabłonowskiego krewni byli «radzi, że jej się pozbyli». W r. 1734 w Paryżu przyszedł na świat jej jedyny syn, Louis Stanislas (ur. 12 IV lub 2 IX).
Jeszcze w r. 1734 odnowiła T. związek z kawalerem de Wiltzem, któremu zapewne pomogła uzyskać urząd wielkiego koniuszego na dworze w Lunéville, przy panującym (faktycznie od kwietnia 1737) w Lotaryngii Leszczyńskim. Tylko dzięki interwencji króla Stanisława nie doszło w r. 1737 do zbrojnego starcia między jej mężem i kochankiem. Gdy de Wiltz zmarł w kwietniu 1738, Leszczyński i królowa Maria doprowadzili do pojednania małżonków, którzy w styczniu r.n., po śmierci ojca Charlesa Fredericka uzyskali tytuł książąt de Talmont. Mąż T., pułkownik (mestre de camp) w regimencie kawalerii Royal Pologne, został po ojcu mianowany gubernatorem Sarre Louis (Saarlouis), a w r. 1743 brygadierem kawalerii. Pod koniec l. trzydziestych oraz w l. czterdziestych i pięćdziesiątych T. dzieliła czas między Lunéville, gdzie rezydowała też stale jej siostra Katarzyna Dorota z mężem, Franciszkiem Ossolińskim, a Wersalem. Na dworze Leszczyńskiego, jako jego bliskie krewne, obie były traktowane jako księżniczki krwi i podczas uroczystości dworskich z ich udziałem tylko im przysługiwało krzesło z oparciem («chaise à dos»). Król Stanisław darzył kuzynkę sentymentem, czasem wkraczał do jej pokojów z kapelą, urządzając niespodziewany koncert; podobno też namalował jej portret. T. umieściła na dworze Leszczyńskiego karła zwanego «Bébé» i była jego protektorką. Niekiedy towarzyszyła Leszczyńskiemu w podróżach po Lotaryngii (m.in. w r. 1745). W Wersalu już od r. 1736 miała własne apartamenty w attyce nad Grand Cabinet; bez rezultatu starała się na dworze francuskim o godności i zaszczyty dla męża. Była częstym gościem królowej, ceniącej możliwości rozmowy w ojczystym języku; brała też udział w uroczystościach związanych z rodziną panującą. Niekiedy pośredniczyła w kontaktach królowej z polskimi magnatami, m.in. doglądała starań o uzyskanie przywileju «taburetu» (zasiadania na taborecie w obecności króla) w Wersalu dla odwiedzających Francję Polaków. W styczniu 1741 uczestniczyła w prezentacji na dworze francuskim swego brata, Stanisława Wincentego, który dostał wtedy Order Złotego Runa, nadany mu przez dwór hiszpański za francuskim pośrednictwem. Podczas oficjalnej audiencji posła tureckiego w Wersalu 12 I 1742 zajęła zaszczytne miejsce przy królowej. W trakcie pobytów króla Stanisława u córki w Wersalu i Paryżu (m.in. w l. 1740, 1743, 1758 i 1759) znajdowała się często w ich najbliższym otoczeniu. Pensję, przyznaną jej jeszcze w Chambord, podwyższył król Stanisław do 24 tys. liwrów. W marcu 1744 dostała od Leszczyńskiego 100 tys. liwrów na zakup rezydencji hôtel Mazarin przy rue de Varenne w Paryżu; kupiła ją z mężem 17 III t.r. za 300 tys. liwrów. W r. 1747 w Lotaryngii zawarła znajomość z Ch. L. Montesquieu i odtąd utrzymywała z nim kurtuazyjny kontakt; z l. 1748 i 1749 datuje się też jej znajomość z Voltaire’m.
Na dworze wersalskim poznała T. młodszego o dziewiętnaście lat pretendenta do tronu Anglii, Karola Edwarda Stuarta, który po upadku szkockiego powstania jakobickiego uzyskał azyl we Francji, i zapewne wiosną 1748 nawiązała z nim romans; uważano, że zawładnęła Stuartem swoją pasją i namiętnością. Jednym z warunków stawianych w prowadzonych wówczas angielsko-francuskich rokowaniach pokojowych w Akwizgranie, kończących wojnę o sukcesję austriacką, było wydalenie Stuarta z Francji. T., która miała wielki wpływ na kochanka, namawiała go, by sprzeciwił się francuskim próbom odesłania go do Lunéville. Stawiało to Ludwika XV w niezręcznej sytuacji ze względu na pokrewieństwo T. z królową. Gdy w sierpniu t.r. pretendenta aresztowano w Fontainebleau, T. interweniowała u zaprzyjaźnionego ministra marynarki J. F. Maurepasa; po uwolnieniu kochanka afiszowała się z nim w Paryżu. Mąż zabronił go wpuszczać do paryskiej rezydencji Talmontów, ten jednak próbował dostać się tam siłą. W tej sytuacji, zagrożona niełaską, T. starała się pośredniczyć między dworem wersalskim a kochankiem w sprawie opuszczenia Paryża. Gdy podpisano traktat akwizgrański (październik 1748), Stuart został pod koniec r. 1748 ponownie aresztowany i odesłany do Awinionu, skąd w porozumieniu z kochanką udał się do Lunéville na nieoficjalne zaproszenie Leszczyńskiego. T. odwiedzała go tam, gdy tylko udało się jej uzyskać od Ludwika XV urlop z dworu wersalskiego. Oboje jednak byli śledzeni przez francuską policję. W r. 1749 spędzili kilka dni w Paryżu. W lipcu 1751 plotkowano, że pretendent przebywa w Rzpltej, a T. przez swoje wpływy aranżuje jego małżeństwo z jedną z Radziwiłłówien. Komentując noszony przez T. medalion z portretem pretendenta po jednej, a wizerunkiem Jezusa po drugiej stronie, hrabina M. T. de Rochefort złośliwie użyła cytatu z Nowego Testamentu: «królestwo moje nie jest z tego świata». Jesienią t.r. Stuart zerwał z T. i wyjechał z Lunéville.
Już w r. 1750 T. z mężem sprzedała hôtel Mazarin; odtąd rezydowała w Paryżu w apartamentach w Pałacu Luksemburskim. Troszczyła się o interesy rodziny Jabłonowskich w Rzpltej, m.in. starała się, by dyplomacja francuska poparła zabiegi o pozostawienie w rękach rodziny starostw po zmarłym w r. 1754 bracie Stanisławie Wincentym. T.r. chciała przez panią de Pompadour uzyskać pensję od Ludwika XV, ostatecznie dostała 10 tys. liwrów rocznie dzięki królowej Marii. W Lotaryngii toczyła długotrwały spór o spadek po zmarłej w styczniu 1756 siostrze Katarzynie Dorocie, najpierw z jej mężem Franciszkiem, a po jego śmierci w lipcu t.r., z jego spadkobiercą, Maksymilianem Ossolińskim. Starała się o zwrot posagu siostry i udział w dobrach, otrzymanych przez nią od Leszczyńskiego. Praw do spadku dowodziły wydane w r. 1757 w Nancy dwa obszerne „Memoire[s] pour madame la princesse de Talmond…”. Odwoławszy się t.r. od pierwszego wyroku sądu w Nancy, uzyskała 18 II 1758 korzystniejsze rozstrzygniecie, otrzymując 100 tys. liwrów na dobrach w Lotaryngii i Barze, 100 tys. złp. rekompensaty za posag siostry, prawo do połowy nieruchomości nabytych w czasie małżeństwa siostry i 50 tys. złp. za diamenty i biżuterię (dwa z tych diamentów należały do ich matki). Po śmierci męża 20 XI 1759 nadal T. bywała często w Lotaryngii, a we Francji była zapraszana do rezydencji królewskich, m.in. w r. 1761 przez pewien czas mieszkała w zamku Meudon. Ludwik XV przyznał jej t.r. przywilej «grande entrée» do pokojów królewskich. T.r. patronowała przyjęciu do paryskiej Académie Royale des Inscriptions et Belles-Lettres swego krewnego, woj. nowogródzkiego Józefa Aleksandra Jabłonowskiego. Interesowała się historią swego rodu; chcąc zaprezentować Francuzom sylwetkę dziadka, hetmana w. kor. Stanisława Jabłonowskiego, którego dokonania wojskowe uważała za dorównujące czynom marszałka H. Turenne, popierała projekt opracowania w kręgu lotaryńskiej Académie de Stanislas historii panowania Jana III (być może chodziło o wydane w r. 1761 „Histoire de Jean Sobieski” G. F. Croyera). Choć życzyła królowi Stanisławowi, by po śmierci króla Augusta III w r. 1763 zasiadł na tronie polskim, uważała to za mało prawdopodobne z powodu wieku króla i sprzeciwu państw ościennych. Ze względu na koneksje rodzinne sympatyzująca ze stronnictwem hetmańskim w Rzpltej, niepokoiła się losem rodziny, zwłaszcza bratanka, Antoniego Barnaby Jabłonowskiego (zob.). W sierpniu 1764 pisała, że na wieść o wydarzeniach w kraju podczas bezkrólewia t.r. poważnie się rozchorowała, a sytuację w Rzpltej porównywała do tragedii Lizbony po trzęsieniu ziemi w r. 1755.
Zarówno podczas ceremonii pogrzebowych w Sens zmarłego w grudniu 1765 delfina Ludwika Ferdynanda, jak i zmarłej w marcu 1767 jego żony Marii Józefy, T. otrzymała miejsce w karetach należących do króla Ludwika XV. Po śmierci w lutym 1766 króla Stanisława przebywała na przemian w Paryżu i Wersalu, a pensję, przyznaną jej niegdyś przez kuzyna, wypłacano odtąd z sekretnych funduszy króla Francji. Mówiono, że w poł. l. sześćdziesiątych oddawała się praktykom religijnym, aby przypodobać się znanej z dewocji królowej Marii. Równocześnie jednak utrzymywała kontakty towarzyskie ze środowiskiem związanym z metresą Ludwika XV, panią J. du Barry, oraz marszałkiem Francji, księciem L. F. Richelieu. InTeresując się sytuacją w Rzpltej, sprzyjała konfederacji barskiej; w sprawie wojny przychylnej konfederatom Turcji z Rosją korespondowała w lutym 1771 z Voltaire’m, a zapewne w kwietniu t.r. wysłała mu wydany w Paryżu „Manifeste de la république confédéré de la Pologne”. Spowinowacona (ze strony Sobieskich) z Karolem Stanisławem Radziwiłłem «Panie Kochanku», starała się dla niego od r. 1772 o paszport i listy rekomendacyjne, m.in. w kręgach niegdyś bliskich zmarłej w r. 1768 królowej Marii. Przebywającą w Strasburgu Teofilę z Jabłonowskich Sapieżynę zachęcała do przyjazdu z rodziną do Paryża; być może spotkała się z nią w grudniu 1773. W przededniu pierwszego rozbioru ostrzegała rodzinę w kraju o słabym zainteresowaniu Ludwika XV sprawami Rzpltej.
T. miała zainteresowania literackie i posiadała sporą bibliotekę. Wg anegdoty tak zaczytała się w wydanej w r. 1761 „Nowej Heloizie” J. J. Rousseau, że zrezygnowała z balu, by nie przerywać lektury (Rousseau stwierdził jednak później, że chodziło o inną damę). F. L. Marin dedykował T. projekt zorganizowania bezpłatnej pomocy prawnej dla ubogich „Lettre […] sur un projet intéressant pour l’humanité” (Paris 1763). W r. 1765 zależało T. na poznaniu przebywającego w Paryżu H. Walpole’a; pisarz spotkał się z nią w jej rezydencji, a następnie dowcipnie zrelacjonował zdziwaczenie T. swej francuskiej korespondentce, markizie M. A. du Deffand. T. podkreślała więzi łączące ją z Polską, pisała «je suis polonaise», co znający ją Francuzi uznawali za ważny przyczynek do jej charakterystyki. Voltaire w wierszu „Pour le portrait de madame la princesse de Talmont”, odnosząc się do jej pochodzenia skonstatował, że styl (gust) ma iście francuski, a «l’esprit» obu krajów. Markiza du Deffand uważała, że próżność T. jest prawdziwie sarmacka, a zazdrość dorównuje próżności. Zarzucała jej, że nie potrafi zdobyć się na pochlebstwo, nawet wobec tych, przez których chciałaby być podziwiana, przyznawała jednak, że ma w sobie prawość i szczerość. Pod koniec życia T. narzekała na problemy ze wzrokiem. Gdy A. B. Jabłonowski starał się w r. 1771 o naturalizację we Francji, by móc po niej dziedziczyć, utrzymywała, że to bezcelowe, gdyż ma same długi. Oprócz książek kolekcjonowała biżuterię, zegary i porcelanę. Swoją spadkobierczynią ustanowiła królewnę (Madame) Adelajdę, córkę Ludwika XV i Marii (przyjaźniła się z nią od l. sześćdziesiątych). Biżuterię przekazała wszystkim córkom królewskim, a 5 tys. liwrów renty zapisała przytułkowi dla porzuconych dzieci. T. zmarła 20 XII 1773 w Paryżu, została pochowana 22 XII w kościele paraf. Saint-Sulpice.
Syna T., Louisa Stanislasa hr. de Taillebourg, Stanisław Leszczyński umieścił w kolegium jezuickim w Pont-à-Mousson w Lotaryngii; 20 VII 1745 przysłuchiwał się jego egzaminom. Dn. 3 V 1749 otrzymał on rangę pułkownika grenadierów królewskich, a 3 V t.r. Ludwik XV nadał mu tytuł diuka de Taillebourg. Zmarł 17 IX 1749 w Charenton na ospę wietrzną.
Historyk francuski P. Boyé, autor monografii o dworze Stanisława Leszczyńskiego, napisał o T. «elle parlait bien et pensait peu».
Zatorska I., Les Polonais en France 1696–1795. Bio-bibliographie provisoire, Łask 2010; – Bongie L. L., The Love of a Prince. Bonnie Prince Charlie in France, 1744–1748, Vancouver 1986; Boyé P., La cour Polonaise de Lunéville, Nancy 1926; Duchesne H.-G., Le château de Bagatelle (1715–1908), Paris 1909; État et société en France aux XVIIe et XVIIIe siècles, Red. J.-P. Bardet i.in., Paris 2000 s. 57; Gaber S., Polacy na dworze Stanisława Leszczyńskiego w Lunéville 1737–1766, Częstochowa 1998; Mercier G., Femmes des Lumières à la cour de Stanislas, Strasbourg–Nancy 2004; Muratori-Philip A., Marie Leszczyńska. Épouse de Louis XV, Paris 2010; Newton W. R., L’espace du roi. La Cour de France au château de Versailles 1682–1789, Paris 2000; Ostrowski J., Stanislas Leszczynski peintre, „Le Pays Lorrain” R. 53: 1972 nr 1 s. 191, 193; Popiołek B., Kobiecy świat w czasach Augusta II, Kr. 2003; taż, „Za szczęście de mariée być liczą…” – małżeńskie dole i niedole w epoce saskiej, w: Podróże po historii, Red. F. Leśniak, Kr. 2000; Rousseau J. J., Oeuvres complètes. Confessions, Paris 1826 III 102; – Archives de la Bastille, Wyd. F. Ravaisson, Paris 1883 XV; Correspondance complète de la marquise du Deffand avec ses amis…, Paris 1865 II; Journal et mémoires du marquis d’Argenson, Wyd. E. J. B. Rathery, Paris 1865 V–VI; Lettres de la marquise du Deffand à Horace Walpole, Paris 1824 III 47–50; Mémoires du duc de Luynes sur la cour de Louis XV (1735–1758), Wyd. L. Doussieux, E. Soulié, Paris 1860–5 III–V, VII–IX, XI, XIII, XV–XVII; Mémoires du maréchal duc de Richelieu, Paris 1793 VIII 11–13; Morawska T. K., Diariusz podróży europejskiej w latach 1773–1774, Oprac. B. Rok, Wr. 2002; Nouvelle archives de l’art français. Recueil des documents inédites publiés par la Société d’Histoire de l’Art Français, Paris 1873 s. 166–7; Pamiętnik księcia Antoniego Jabłonowskiego, Wyd. A. Bielowski, Lw. 1875 s. 44, 121; Seconde régistre des dépenses secrètes de la cour, connu sous le nom le livre rouge, Paris 1793 s. 85, 115, 117, 126, 140, 155, 172; Z pamiętnika konfederatki księżnej Teofili z Jabłonowskich Sapieżyny (1771–1773), Wyd. W. Konopczyński, Kr. 1914; – AGAD: Arch. Radziwiłłów, Dz. V nr 16063; Arch. Narod. w Kr., Oddz. na Wawelu: Arch. Sanguszków, teka 403/28 s. 107–10, teka 406/11 s. 1–4, koresp. 19 s. 771–8; Archives Nationales w Paryżu: sygn. MC/RS//45/A, MC/RS//45/B, MC/ET/XCI/1118, T. 381; B. Czart.: rkp. 1137 II s. 41, 43, 63–4, rkp. 1153 III k. 209–11, 213–14; B. Narod.: rkp. 3269 III t. VI k. 15–16; Bibliothèque Nationale w Paryżu: sygn. AF 31 k. 162–3, sygn. NAF 10398 k. 100–3; L’vivs’ka naukova biblioteka im. V. Stefanyka we Lw.: F. 103 teka 422 II k. 26, 161–3v, teka 433 k. 182–231.
Katarzyna Kuras